Tytuł: Pięć osób, które spotykamy w niebie
Autor: Mitch Albom
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 200
Moja ocena: 7/10
Autor: Mitch Albom
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 200
Moja ocena: 7/10
Kolejny
autor, którego twórczość nie była mi do tej pory znana to Mitch
Albom. Pierwszy raz miałam okazję czytać książkę jego autorstwa
i należy przyznać jestem zadowolona, iż na nią trafiłam. Nie
jest to typowa opowieść, jaką można przeczytać zazwyczaj. Tutaj
odnajdziemy coś wykraczającego poza granice naszego świata.
Mianowicie została tutaj przedstawiona wizja nieba - zaskakująca,
nieco inna, niż sobie wyobrażamy, jakkolwiek niezwykle budująca i
zmieniająca nasze wyobrażenia o zaświatach. Zarazem w tej lekturze
odnajdziemy mnóstwo życiowych mądrości, które nam uświadomią
wartości ludzkiego życia.
Historia
głównego bohatera - Eddiego, jest nietypowa. Eddie to staruszek,
który od lat pracuje w parku rozrywki dla dzieci jako mechanik.
Ogólnie nie różni się od innych ludzi w tym wieku, wiedzie sobie
spokojne, może czasem nieco nudne życie. Jednak pewnego dnia
wszystko się zmienia, w dzień jego osiemdziesiątych trzecich
urodzin dokładniej. Eddie tego dnia umiera - w zasadzie ginie
śmiercią tragiczną podczas próby uratowania małej dziewczynki,
na którą spada urwany wagonik kolejki... I w miejscu, gdy historia
powinna się w sumie zakończyć, bo przecież wszyscy uważamy, że
śmierć to koniec wszystkiego - opowieść dopiero się
rozpoczyna... Życie Eddiego na ziemi może i dobiegło końca,
jakkolwiek autor wykreował tutaj inną wizję - życia po życiu.
Ciąg
dalszy historii to życie w niebie, w którym bohater spotyka pięć
osób. Wszyscy spośród spotkanych, mimo iż niekoniecznie znani
Eddiemu z ziemskiego życia, nie są przypadkowi. Łączy ich ze sobą
coś wspólnego z życiem bohatera, a spotkanie ich przez bohatera ma
swój cel. Drogi życiowe tych ludzi w jakiś sposób się kiedyś
skrzyżowały z Eddiem i obecne spotkania mają wyjaśnić czemu tak
się stało. Dowiemy się, iż wszystko co nas w życiu spotyka w
mniejszym bądź większym stopniu ma jakiś sens, że działo się
po coś. Nawet te niby nieistotne momenty, na które zazwyczaj nawet
nie zwracamy uwagi okazują się teraz znaczące.
Powieść
Alboma to piękna, wzruszająca i budująca opowieść. Myślę, że
warto ją przeczytać. Polecam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz