Tytuł: Karty na stół
Autor: Agatha Christie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 176
Moja ocena: 8/10
Na
początek powiem, iż uwielbiam kryminały Agathy Christie.
Myślę,
że samej autorki, ani jej twórczości nie trzeba jakoś specjalnie
przedstawiać? Wtajemniczeni w jej kryminały dobrze wiedzą o co
chodzi... Wszystkie jej książki to "kryminalne arcydzieło",
wysublimowany smak opisanych zbrodni, interesujące sposoby
wyjaśniania okoliczności morderstw... Uwiecznieni w literaturze już
na dobre detektywi: Herkules
Poirot,
czy też Panna
Marple, którzy
często odgrywają role wyjaśniające zbrodnie... Występują w
większości książek Christie.
Karty
na stół, to kolejny, według mnie świetny, kryminał Agathy
Christie, który pochłonęłam w jeden wieczór. Najpierw
morderstwo, potem śledztwo, zaś pod koniec fabuła nabiera
rozpędu... i gdy już mi się wydawało, że wiem kto jest
mordercą... sprawy się skomplikowały... w konsekwencji Christie
mnie kolejny raz zaskoczyła... Mistrzyni w swym fachu!
Szczególnie
zapadły mi w pamięć słowa Poirot'a: "Oczami umysłu
można zobaczyć więcej niż oczami ciała. Trzeba się oprzeć i
zamknąć oczy..."
Większość
spośród książek Christie czytam, póki nie przeczytam... często
nawet poświęcałam niewyspanie i zatracałam się w noc, gdy
zaczęłam czytać kolejną z jej książek... Co tu dużo
pisać są wciągające bez dwóch zdań i tyle...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz