niedziela, 31 marca 2013

TAJEMNICZY PAN QUIN

Tytuł: Tajemniczy pan Quin
Autor: Agatha Christie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 208
Moja ocena: 8/10

Kryminały Agathy Christie w sumie kojarzą mi się z dwojgiem detektywów: perfekcyjnym Herculesem Poirotem oraz starszą Panną Marple, która zawsze, niby przypadkiem, znajdzie się w centrum tajemnic do rozwikłania.
Tym razem miałam okazję skosztować Christie w nieco innym wydaniu, nie powieściowym, a w mniejszej formie – opowiadania. 'Tajemniczy pan Quin' to zbiór świetnie napisanych dwunastu opowiadań. W każdym z nich pojawia się postać tajemniczego pana Quina, który potrafi rozwikłać wszelkie wątpliwości i doprowadza do wyjaśnienia okoliczności zbrodni. Pan Quin pojawia się w najmniej spodziewanym momencie i swoim zachowaniem, spostrzeżeniami, czasami prowokacją zawsze dociera do mordercy... Co więcej okazuje się, iż w każdej z tych zbrodni da się odnaleźć logiczne powody ich popełnienia... Warto przeczytać i wspólnie z detektywem zagłębić się w tych nieraz mrocznych zdarzeniach.
Uważam, iż w tej formie pisarka sprawdza się równie perfekcyjnie, jak w przypadku swych licznych kryminałów. Kocham jej powieści za styl, język, zawsze świetnie zmontowaną, zaplanowaną intrygę, która sprawia, że ciągle chce się więcej i więcej... za to, że opowieści te mają sens, mają przekaz, spełniają zadanie.
Książka z pewnością warta polecenia:-)

piątek, 29 marca 2013

KARTY NA STÓŁ

Tytuł: Karty na stół
Autor: Agatha Christie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 176
Moja ocena: 8/10


Na początek powiem, iż uwielbiam kryminały Agathy Christie.
Myślę, że samej autorki, ani jej twórczości nie trzeba jakoś specjalnie przedstawiać? Wtajemniczeni w jej kryminały dobrze wiedzą o co chodzi... Wszystkie jej książki to "kryminalne arcydzieło", wysublimowany smak opisanych zbrodni, interesujące sposoby wyjaśniania okoliczności morderstw... Uwiecznieni w literaturze już na dobre detektywi: Herkules Poirot, czy też Panna Marple, którzy często odgrywają role wyjaśniające zbrodnie... Występują w większości książek Christie. 
Karty na stół, to kolejny, według mnie świetny, kryminał Agathy Christie, który pochłonęłam w jeden wieczór. Najpierw morderstwo, potem śledztwo, zaś pod koniec fabuła nabiera rozpędu... i gdy już mi się wydawało, że wiem kto jest mordercą... sprawy się skomplikowały... w konsekwencji Christie mnie kolejny raz zaskoczyła... Mistrzyni w swym fachu! 
Szczególnie zapadły mi w pamięć  słowa Poirot'a: "Oczami umysłu można zobaczyć więcej niż oczami ciała. Trzeba się oprzeć i zamknąć oczy..."
Większość spośród książek Christie czytam, póki nie przeczytam... często nawet poświęcałam  niewyspanie i zatracałam się w noc, gdy zaczęłam czytać kolejną z jej książek...  Co tu dużo pisać są wciągające bez dwóch zdań i tyle...

wtorek, 26 marca 2013

MADAME

Tytuł: Madame 
Autor: Antoni Libera
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 394
Moja ocena: 10/10


Bez dwóch zdań Madame to najlepsza książka, jaką udało mi się przeczytać w tym roku... 
Mało jest książek, które od pierwszych przeczytanych stron mnie urzekną i przy których przepadam bez reszty pozostawiając codzienność "hen za sobą"... Madame należy do tych rewelacyjnych książek, o których się nie zapomina... do których chce się wracać... tych napisanych rewelacyjnym językiem... tych ujmujących... tych dla każdego... bo zarówno książkę tę zaliczyć można do romansu, jak też czytać jako thriller... a może się ona jawić jako świetnie skrojona powieść polityczna... tak gatunkowo różna, a zarazem autorowi udało się ją napisać w taki sposób, iż każdy dostrzeże w niej to co istotne... 

Madame to historia opisana z perspektywy ucznia klasy maturalnej okresu PRL-u. Chłopak próbuje wielu rzeczy: zakłada zespół muzyczny, zespół teatralny (bywa, że udaje mu się wygrywać), jednak wszystko kończy się nie po jego myśli... 

Pewnego dnia w jego codzienności pojawia się tytułowa Madame - nauczycielka francuskiego. Kobieta piękna, dumna, ale też zimna... a nade wszystko wyróżniająca się na tle innych belfrów... Bohater, tak jak wielu innych uczniów, ulega fascynacji jej osobą. Pragnie dowiedzieć się jak najwięcej o nowej nauczycielce... I odkrywa o niej wiele interesujących rzeczy... Libera ukazuje  nie tylko miłość ucznia do nauczycielki, ale odkrywa również przed nami coś innego... Madame to również wędrówka literacka przez lektury warte przeczytania, istotne z punktu widzenia literatury... Faust, Zwycięstwo,Popioły... 
Uwielbiam tego typu książki...  
Przeczytać ją na pewno warto... POLECAM!!!

czwartek, 21 marca 2013

PORTRET NOCĄ MALOWANY

Tytuł: Portret nocą malowany 
Autor: Mira Michałowska
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Liczba stron: 125
Moja ocena: 7/10

Książka ta okazała się moim pierwszym i jak do tej pory jedynym spotkaniem z twórczością Pani Miry Michałowskiej. Jednak zupełnie udane to było spotkanie i ku mojej radości owocne w towarzyszące mi podczas lektury emocje...  To kolejna z odnalezionych książek, na którą natknęłam się podczas porządkowania strychu i postanowiłam przeczytać.
Zauważyłam, że te odnajdywane 'przypadki' książkowe są dla mnie bardzo pozytywne, co mnie niezwykle cieszy.
Powieść pani Miry to stadium z życia nastolatki, Małgosi - córki pediatry i aktora, która czuje się bardzo samotna. W wyniku tego pewnego dnia postanawia wymyślić sobie przyjaciółkę, która będzie jej towarzyszyć w codzienności i nieco złagodzi ból osamotnienia. Wyobraźnia dziewczyny tworzy Lilę - mądrą, miłą, idealną znajomą... Dziewczynki zaprzyjaźniają się i wspólnie przeżywają problemy wieku nastoletniego...
Sympatyczna, 'zgrabnie' napisana, przystępna książka dla młodzieży, ale i starszych, którzy chcą poznać powody buntu swych pociech... Może odnajdą w niej odpowiedzi na wiele nurtujących pytań zawiązanych z wiekiem dojrzewania?
W powieści Michałowska porusza istotny problem dojrzewania oraz zagadnienia powiązane z tym okresem. To bardzo pouczająca książka i polecam jej lekturę z pełną świadomością. Oceniam pozytywnie i daję dużego plusa za pomysł i sposób przedstawienia problemu.

poniedziałek, 18 marca 2013

JESTEM TU OD WIEKÓW

Tytuł: Jestem tu od wieków
Autor: Mariolina Venezia
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Seria z miotłą
Liczba stron: 318

Moja ocena: 6/10

Wypożyczyłam ją kilka tygodni temu i tak sobie przeleżała na półce do tej pory. Dość opornie mi szło zabranie się za nią, gdyż literatura włoska średnio jest przeze mnie przyswajalna. Uważam, że książki włoskich, hiszpańskich czy portugalskich pisarzy mają sobie znany, swój specyficzny charakter. Owszem są w pewnym stopniu wyjątkowe, wciągające, jakkolwiek trudne w odbiorze zarazem. Ja bynajmniej mam zawsze mieszane odczucia gdy po takie sięgam. Nieraz się rozczarowuję, ale przyznam że zdarza się, że pozytywnie zaskoczą.
Twórczość Marioliny Venezii nie była mi znana... tak naprawdę to urzekła mnie śliczna okładka, uwielbiam zdjęcia w sepii, albo czarno białe - mają swój wyjątkowy urok, przyznajcie. Pisarka za tę książkę otrzymała prestiżową nagrodę Campiello przyznawaną we Włoszech. Książka stała się bestsellerem i została przetłumaczona na kilkanaście języków, zatem powinna być raczej dobra.
Czy mi się podobała? Hmm... trudno powiedzieć... Były momenty ciekawe... były też takie przy których odkładałam lekturę na kilka godzin, zdarzało się, że i dni... jakoś szczególnie mnie nie wciągnęła... Nie była zła, co do historii w niej opowiedzianej nie mam zastrzeżeń... Jednak sposób przekazu bardzo zawiły i przez to zniechęcałam się często podczas lektury... Ginęłam w imionach bohaterów, wspomnieniach, wydarzeniach... Trudno mi było łączyć fakty... Język też niezbyt przystępny...
Książka niby dobra, ale...

Czytałam ją bardzo długo, w międzyczasie urozmaicając sobie lekturę innymi książkami...
Może w innym czasie, w innych okolicznościach... Z pewnością książka wymaga skupienia, bo inaczej czytelnik zagubi się w niej natychmiast... Tyle, że język mnie bynajmniej nie przekonał... Można przeczytać, bo to zupełnie ciekawa saga rodzinna widziana oczami kobiet. Jednak uprzedzam - czytanie jej wymaga skupienia.

czwartek, 14 marca 2013

AUTECZKO

Tytuł: Auteczko
Autor: Bohumil Hrabal
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 108
Moja ocena: 6/10
 
Kolejny autor, z którym styczność mam pierwszy raz to Bohumil Hrabal i nie jestem pewna czy ta lektura nie zniechęci mnie do autora. Czy dobrze zrobiłam, że przygodę z jego książkami rozpoczęłam właśnie 'Auteczkiem'? Nie wiem tego jeszcze w tej chwili. Z pewnością jest to dość kontrowersyjny pisarz. Hrabal to jeden z słynniejszych pisarzy czeskich, który swą twórczością wpisał się na stałe w literaturę. Myślę, że może kiedyś jeszcze do niego zajrzę, jednak po ostatniej lekturze jestem nieco zniesmaczona a zarazem zdziwiona i po części zachwycona przeczytaną książką.
Muszę przyznać, że trudna w ocenie to książka, gdyż z jednej strony zawiodłam się na tej lekturze. Spodziewałam się nieco innego obrotu pewnych sytuacji, chociaż czemu niby miałoby być tak jak sobie wymyśliłam? Przecież to nie moje życie, nie moja historia. Z drugiej strony jednak, gdy spojrzy się na te treści w inny sposób należy uznać książkę za niezłą. Dlatego też tak trudno ją oceniać.
Ogólnie książka mi się podobała, choć była trochę trudna w odbiorze i może momentami nieco 'nazbyt opisowa' - są fragmenty, gdy autor wplata opisy, nieco nużące.
Lektura przesiąknięta autoironią i zdystansowanym podejściem względem własnego życia, ale również tego co się robi... bo to zarazem autobiografia Hrabala... oraz ogólnie względem całego otoczenia. I to mnie w niej zaciekawiło, mimo wszystko szczerość... Opisywanie własnego życia bez owijania w przysłowiową "bawełnę", wszystko jest takie jakie jest naprawdę, a nie jakie byśmy chcieli widzieć.
'Auteczko' to dość kontrowersyjna lektura, ale raczej warta przeczytania. Książka, choć momentami okrutna i wręcz "niesmaczna" w opisach zdaje się być pozycją, którą się ceni za tę wiarygodność - nawet tę okrutną (niehumanitarne zachowania wobec zwierząt, których się autor dopuścił).
Nie do nas jednak należy ocena postępowania innych. Przecież nie mamy prawa osądzać, choć większość i tak pewnie wyciągnie wnioski z postępowania autora - zarazem bohatera tej historii...
Czasami człowiek jest bardzo bezsilny wobec rzeczywistości, jaka go spotyka...
Dlatego ja nie ocenię postępowania autora... ocenię natomiast książkę zaliczając ją w poczet tych przeciętnych ale raczej dobrych:) Polecam zatem jej lekturę mimo wszystko:)

sobota, 9 marca 2013

NATALIA

Tytuł: Natalia
Autor: Wiesława Oramus
Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza
Liczba stron: 104
Moja ocena: 8/10
 
Znaleziona pewnego dnia na domowym strychu, zapomniana książka, nieznanej mi wtedy autorki... Zupełnie nie wiedziałam, czego będę się mogła spodziewać po jej lekturze. Jednak książkę, z czystej ciekawości początkowo, wzięłam i przeczytałam.
Wydana w latach osiemdziesiątych, należąca pewnie do którejś z moich kuzynek, odkurzona i przywrócona do łask:) Jej lekturą byłam zachwycona. O czym traktuje?
Przedstawiona tu została historia pewnej pisarki, która wyjeżdża na kilkanaście dni nad morze... jest to kobieta skrzywdzona przez życie, osoba samotna, uważająca, iż świat jej nie rozumie... Książka ta to wspomnienia z przeszłości, ale także teraźniejszość. Przeszłość i teraźniejszość są tutaj kluczowe - mieszają się ze sobą, tworząc zupełnie sensowną całość. Bez przeszłości nie istniałaby teraźniejszość.Natalia to książka zarówno o miłości, przyjaźni, jak też o rodzinnych więzach, ale i konfliktach międzypokoleniowych, samobójczych rozmyślaniach, samotności i wykluczeniu społecznym... to wreszcie książka wspominająca II wojnę światową... Lekturę jej polecam wszystkim, bo jestem pewna, iż każdy 'coś' dla siebie w niej odnajdzie. Warto przeczytać!!!

czwartek, 7 marca 2013

NIEBIESKIE NITKI

Tytuł: Niebieskie nitki
Autor: Małgorzata Gutowska- Adamczyk
Wydawnictwo: EZOP Agencja Edytorska
Liczba stron: 247
Moja ocena: 7/10

Pierwsze moje zetknięcie z pisarstwem Pani Gutowskiej- Adamczyk to właśnie ta książka. I muszę się przyznać, iż to bardzo miłe spotkanie, gdyż lektura okazała się bardzo interesująca. 'Niebieskie nitki' to z całą pewnością powieść młodzieżowa. Dodam więcej, według mnie jest to bardzo dobra literatura młodzieżowa.
Opowieść o szesnastoletniej Lince (Paulinie), która przeżywa kryzys w swoim życiu, gdyż z dnia  na dzień rozpada się jej system wartości - jej rodzice się rozwodzą, co jest dla nastolatki wielkim ciosem. Do tego dochodzą problemy wieku nastoletniego, możliwe że wszystkiego jest zbyt wiele, by w jednej chwili dziewczyna była w stanie podźwignąć. Paulina przestaje się dogadywać z matką, zaś z ojcem nie ma w ogóle kontaktu, nie chce również przebywać w otoczeniu znajomych i przyjaciół - staje się bardzo samotna, ale ucieka w świat sztuki. Przypadkiem któregoś dnia nawiąże znajomość przez Internet z dużo starszym mężczyzną... pisarzem. Jej matka również zagłębi się w tę samą znajomość, nie wiedząc że jej córka również z mężczyzną pisze... Co z tego wyniknie? Książka warta przeczytania:-)
Co więcej, z pewnością sięgnę po kolejne powieści Gutowskiej, gdyż bardzo mi przypadł do gustu jej styl pisania, bardzo przystępny czytelnikowi... Podobała mi się ta książka, bo mimo, iż czasami miewała ciemne strony sytuacji, była pełna humoru, wzbudziła ciekawość i zwyczajnie wciągnęła... a nade wszystko, uważam, że to mądra powieść dla młodzieży, z której nastoletni mogą się wiele nauczyć, sporo zrozumieć i zauważyć, iż wcale nie są odosobnieni ze swoimi problemami - skoro nawet książki o tym piszą to musi coś być na rzeczy:-)
Polecam!

środa, 6 marca 2013

#4 stosik z biblioteki

I kolejna wizyta w bibliotece zaowocowała pojawieniem się w mym domu takich książek:


  1. Richard Paul Evans- SZUKAJĄC NOEL
  2. Mitch Albom - PIĘĆ OSÓB, KTÓRE SPOTYKAMY W NIEBIE
  3. Agatha Christie - TAJEMNICZY PAN QUIN
  4. Agatha Christie - KARTY NA STÓŁ
  5. Paulo Coelho - ALCHEMIK
  6. Małgorzata Gutowska-Adamczyk - NIEBIESKIE NITKI

poniedziałek, 4 marca 2013

BLAGIERKA

Tytuł: Blagierka
Autor: Izabela Sowa
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 296
Moja ocena: 8/10

Lubię książki Pani Sowy, wiem, wiem... tym razem to typowa młodzieżówka, cóż - mnie to nie przeszkadza, gdyż czytam naprawdę przeróżne książki, zarówno gatunkowo, jak i tematycznie. A iż bardzo polubiłam styl Pani Izabeli, zatem kolejna jej powieść za mną... Od kilku dni zupełnie mi odpowiada lektura tego typu - lekka, miła, z humorem...
Jak się można domyśleć w książce tej jest wiele humoru, choć autorka porusza tu również wiele problemów dotyczących młodego człowieka... Nie mam w zwyczaju dokładnego streszczania przeczytanych książek, więc napiszę jedynie, iż w tej lekturze spotkamy dość nowoczesną nastolatkę Amelię, której nie są obce nastoletnie problemy (z rodzicami, ze znajomymi, z chłopakiem). Jak dziewczyna sobie z nimi radzi dowiecie się przeczytawszy tę książkę.
Mi Sowa odpowiada bardzo i wszystkie książki, jakie do tej pory miałam okazję czytać jej autorstwa, bardzo mi się podobały:-) Cenię Panią Izę Sowę za jej styl, za sposób przekazania, za lekkość z jaką pisze. 'Blagierka' jest jedną z tych "łatwo przyswajalnych" lektur. 
Polecam!